• Wpisów:4
  • Średnio co: 1 rok
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 07:32
  • Licznik odwiedzin:1 371 / 2331 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Akca przebiegła bardzo szybko,Tomek otworzył drzwi,a dziewczyny wyleciały ze sklepu z pieniędzmi.Wszyscy uciekli pod mury.
- Ile macie ? Spytał Igor
- Nie duże,zabrałyśmy tyle,żeby nie zrobili z tego więcekszego zachodu. - Opowiedziała Wiktoria.
Tomek rozdzielił pieniądze po równo,dał każdemu i rozeszli się do domów.
Wiktoria po drodze do domu wstąpiła do sklepu i kupiła pełno słodyczy.Zadowolona wróciła do domu,i oczywiście jej mama spała pijana na sofie.
Na drugi dzień cała paczka,łącznie z Filipem umuwili się na piwo.Każdy miał przynieś po 3 piwa,i tak też było.
Gdy już szli pijani po dworze,złapała ich policja i zawiozła na komisariat.Sprawdzili im odciski palców i wezwali rodziców.Musieli koniecznie z nimi pogadać,bo z dziećmi nie było jak.
Wszyscy rodzice ,razem z matką Wiktorii zjawili się po 25 minutach.Przyszli na przesłuchanie.
-Dzień dobry. - Opowiedzieli równocześnie
- Nie taki dobry.. - oznajmił policjant.
Rodzice w chwili ciszy słuchalipolicjanta.
- Chodzi o to,że znaleźliśmy wasze dzieci na dworze ,po alkoholu,ale to nie wszystko.. Wczoraj okradziono sklep,ten mały.Niby mała suma,ale odciski waszych dzieci są takie same jak odciski na klamkach,czy kasie.No oprócz Filipa,jego w to nie mieszamy.
-Jezu !! - Krzyknęła mama od Wiktorii.
- Spokojnie,da się to załatwić po dobremu.Sprawy nigdzie nie zgłosimy,ale muszą panie oddać ukradzioną sume.Czyli 400 zł.
- Dobrze,dobrze... ja zapłace.- Wyciągnęła portfel mama od Tomka i zapłaciła za wszystko.
-Ale przecież nie tylko Tomek brał w tym udział - Powiedziała mama Igora.
-Ale to Tomek zapewne ich w to wciągnął.
I tak zakończyła się rozmowa.Rodzice zabrali dzieci do domu.
Mama Marii ,ani trochę nie była na nią zła,nic nawet nie powiedziała.Po prostu poszły do domu.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Gdy Maria wróciła do zdrowia poszła do szkoły,trochę w innym stanie.Zaczęła wulgarnie mówić,nawet do nauczycieli.Spotkała Tomka w szkole razem z Igorem.
-Cześć.
-Ave-odpowiedział Tomek,
-Co słychać ?
-Nic szczególnego,lepiej się czuje i mam ochotę powtórzyć ostatni dzień.
-Spoko,na to będzię czas,a teraz mam propozycję.
-Hm ?
-Chcesz kase,tak za free ?
-Głupie pytanie..
-Jest taka sprawa,w sklepie za budynkiem można łatwo coś zwinąć,zamykają o 22,a że mają tam takie zabezpieczenie,jakie mają bez problemu można się wkraść.
- Okej,kiedy i gdzie ?
-Jutro o 21:30 za murami zawola.
-Okej,cześć.
Przez cały dzień w szkole Maria zastanawiała się nad kradzieżą,chciała te pieniądze,ale czuła nie pokój i bała się.Po szkole rzuciła plecak w przedpokoju i pobiegła do Wiktorii.
-Hej,słyszałaś o jutrzejszej akcji ?
-Głupie pytanie... - powiedziała z lekkim uśmiechem na twarzy Wiktoria.
-Mhm,okej.Czyli idziesz ?
-Taa.
Wiktoria przez 2 godziny rozmawiała z Marią o podobnych akcjach,po tej rozmowie Maria nie miała żadnych wątpliwości,chciała pieniądze i już.Wróciła do domu i poszła spać,gdy wstała była tak niecierpliwa,że nie poszła do szkoły,tylko do parku,zapaliła papierosa i zadzwoniła do Tomka pogadać.
21:15. Maria udała się za mury,chłopcy i Wiktoria już czekali.
-Dobra ,to zaczynamy,Igor będziesz stał na warcie i obserwował czy nikt nie idzie,chociaż nikogo nie powinno być o tej porze,w tej dzielnicy.Ja otwieram drzwi,a dziewczyny macie brać kase i uciekać pod mury - Powiedział Tomek.
-Okej.Już idziemy.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Maria ma 10 lat.Chodzi do 4 klasy.Każdy dzień spędza tak samo.Wstaje o 5 rano i przez 2 godziny wpatruje się w okno,potem idzie do szkoły,a po szkole leży i ogląda filmy.Nie uczy się najlepiej.W drugim semestrze dochodzi do jej klasy dziewczyna Wiktoria ,starsza o rok - nie zdała. Ma długie,proste i brązowe włosy.Jest nie ufna,spokojna i podobna do Marii.Już po 3 dni dobrze im się rozmawia.Maria zaprosiła Wiktorie do domu,na noc.Po szkole ,pokazała jej swój pokój,i pamiątki po ojcu-Zwykły długopis i czarny beret.Maria opowiedziała Wiktorii o swoim życiu,zdziwiła się ,że mało zareagowała.Okazało się ,że Wiktorii mama nie żyje,a ojciec jest pochłonięty pracą i się nią nie zajmuje.Dziewczyny w nocy oglądały horrory i jadły lody,gdy już skończyły cały czas rozmawiały ze sobą,o wszystkim.Na drugi dzień Wiktoria zabrała Marię na wagary do jej kolegi-Tomka.Miał 12 lat.Gdy przyszły do domu Tomka,było tam paru chłopaków,Igor,Filip i inni.Wszyscy mieli po 12,13 lat,Maria była najmłodsza.Usiadła w gościnnym pokoju i przyglądała się chłopakom.Palili Marlboro i pili piwo.Maria była zaskoczona,od razu przypomniał jej się tata i zapłakana uciekła do toalety.Siedziała na ziemi i płakała.Po chwili Tomek wszedł do łazienki i usiadł obok niej,Maria opowiedziała mu o ojcu,ale Tomek nie miał zamiaru nie pic ze względu na nią.Nagadał jej ,że to nic złego i ,że to przyjemne.Przyszli do pokoju i wspólnie wypili piwo.Marii się to spodobało,zapaliła też pierwszego papierosa,a przy drugim już się zaciągnęła.Miała zaledwie 10 lat kiedy się upiła.Tak,Maria w domu Tomka porządnie się upiła,wylądowała w szpitalu,a jej mama przyszła po nią po 4 dniach,nie krzyczała i nic nie mówiła,wcale ją to nie obchodziło.Maria przez następne dni nie chodziła do szkoły,a Wiktoria ją codziennie odwiedzała i opowiadała wszystko.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (18) ›
 

 
Maria mając 6 lat przeprowadziła się do Ameryki z powodu rozstania rodziców.Zamieszkała z mamą w dużym,pustym domu.Bardzo bała się spać w sypialni,na samej górze.Po 4 miesiącach przyzwyczaiła się i traktowała ten dom naturalnie.Regularnie odwiedzała ojca,który został w Polsce.Widywali się co 2 miesiące.Gdy miała 7 lat pierwszy raz zobaczyła pijanego ojca.Była wtedy u niego na 2 tygodnie.Wstrzęśnięta tym wydarzeniem nakrzyczała na niego,ten zaczął ją bić.Blizny zostały jej do dzisiaj.Po nie przyjemnej wizycie u ojca wrociła do domu inna.Już jako mała dziewczynka trochę się w sobie zamknęla,byla spokojna,cicha i tajemnicza.Odwiedzała ojca i zawsze zastawała go pijanego,przyzwyczaiła się.8 urodziny-ucieszyła się Maria.Dostała od mamy lalkę.Lalkę z długimi czarnymi włosami,była zadowolona.2 dni później przyjechał jej ojciec.Nie kupił jej żadnego prezentu,stwierdził,że nie ma pieniędzy,powiedział jej jedynie "Rośniesz" i nawet nie złozył życzeń.Poszła do pokoju i słyszała jak się kłócą jej rodzice.Ciągle były powtarzane słowa "Wszystko przepijasz,dlatego nie masz kasy!Alkohol jest dla cb ważniejszy niż córka?!".Słuchała dokładnie rozmowy,aż w końcu podsłuchała słowa ojca "Tak,alkohol kocham,to jest tylko moja córka,nie mój przyjaciel co daje mi szczęście".Maria się popłakała i poszła spać.Gdy wstała jej ojca już nie było,a jej mama miała podbite oko.Maria wiedziała ,że to jego sprawa.Była zła na ojca,ale kochała go.Przez następny rok,odwiedzała go i żyła dalej.Gdy już miała 9 lat,dowiedziała się ,że jej ojciec nie żyje.Zaćpał się.Maria załamała się całkowicie,już nie była ani trochę szczęśliwa,była zła i smutna.Kochała swojego ojca,mimo ,że on jej nie.W szkole nie miała żadnych przyjaciół,a niektóre dzieci nawet się jej bały.Każdy dzień był jej obojętny.Już w wieku 10 lat zaczęła wagarować.



I jak ? Na początek ?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›